Opublikowany: nie, Lis 10th, 2019

Lubińskie Lisy postraszyły ekipę Piotra Gruszki

Na początku pojedynek pełen euforii i solidnej walki, który dał pewne zwycięstwo w pierwszym secie, a z czasem sporo błędów własnych i słabsza dyspozycja mentalna, która przyczyniła się do porażki 1:3. W takim klimacie odbyła się czwarta seria spotkań PlusLigi w Hali RCS, gdzie Cuprum Lubin musiało uznać wyższość Resovii Rzeszów.

Po wyjściu siatkarzy Marcelo Fronckowiaka i Piotra Gruszki na parkiet, wszyscy obecni w Hali RCS odśpiewali dwie zwrotki hymnu Polski. W tak doniosłej atmosferze rozpoczęła się czwarta seria spotkań siatkarskiej PlusLigi w Lubinie.

Lubińskie „Lisy” w pierwszym secie przypominały swoją grą występ podczas pojedynku ze Skrą Bełchatów. Zespół Marcelo Fronckowiaka był nie do zatrzymania. Choć pierwszy punkt zdobyli goście za sprawą przyjmującego Nicholasa Hoaga to szybko gospodarze przejęli inicjatywę. Prowadzenie dla Cuprum dał środkowy Przemysław Smoliński. Znakomite zawody rozgrywał atakujący Jakub Ziobrowski, a także Bartłomiej Lipiński. Defensywa Cuprum była solidna, a bloki wysokie i bez żadnych luk. Cuprum wygrało 25:19.

Niestety dla gospodarzy, chyba za szybko wygrali spotkanie w głowie. Z czasem błędy własne, które również miały wpływ na morale zespołu, dawały punkty przeciwnikom. Ekipa Piotra Gruszki mocniej atakowała przy siatce i zdecydowanie poczuła wiatr w żaglach. Mocno dał się we znaki atakujący Zbigniew Bartman, środkowy Bartłomiej Krulicki czy rozgrywający Marcin Komenda. Drugi i trzeci set należały zdecydowanie do przyjezdnych, natomiast w czwartym przyjmujący Kamil Maruszczyk dał nadzieję zespołowi na korzystny rezultat i dalszą walkę o zwycięstwo. Młody zawodnik zdobywał niemalże punkt za punktem, a w ferworze walki przytrafił się także as serwisowy. Niestety Resovia też punktowała i wygrała seta 21:25 i cały mecz 1:3.

Nie można odmówić „Miedziowych” woli walki, która mogła dać im korzystny rezultat, jednak zabrakło równiej gry i chłodnej głowy. Przed Cuprum Lubin krótka przerwa i już 13 listopada, również w Hali RCS podejmą Czarnych Radom.

– Ten pierwszy set, można powiedzieć nawet, że nas nieco uśpił. Potrafiliśmy grać, kiedy prowadziliśmy cierpliwie. Nie podejmowaliśmy zbędnego ryzyka i czekać na szansę w kontrataku, a kiedy zaczynaliśmy do dwóch czy trzech punktów deficytu to pojawiały się nerwowe decyzje – przyznaje Kamil Maruszczyk, przyjmujący Cuprum Lubin.

4.kolejka PlusLigi, Hala RCS
Cuprum Lubin – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (25:19, 18:25, 15:25, 21:25)
MVP meczu: Zbigniew Bartman, atakujący Resovii Rzeszów

Cuprum Lubin: Lipiński, Maruszczyk, Zawalski, Gorzkiewicz, Ziobrowski, Dvoranen, Biegun, Smoliński, Rodrigues, Sacharewicz, Domagała, Morozau, libero: Gruszczyński, Makoś.

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok, Lemański, Komenda, Rousseaux, Shoji, Hoag, Bartman, Buszek, Marechal, Możdżonek, Kowal, Giża, Kwiatkowski, Ściurka, Schulz
libero: Perry, Mariański.

Fot. Paweł Andrachiewicz

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..