Dalszy rozwój przy Akademii dzięki Zagłębiu Future

Zagłębie Lubin „Future” to projekt, o którym Piotr Błauciak i Krzysztof Kotlarski marzyli już wcześniej. – Ten projekt rodził się w naszych głowach zwłaszcza, że wiedzieliśmy, że w Akademii Żaczek dzieci mogą uczęszczać do dwunastego roku życia – przyznaje Piotr Błauciak.

Inspiracja do uprawiania sportu i chęć rozwijania talentu w piłce nożnej. To mocno podkreślają w rozmowach z młodymi adeptami futbolu trenerzy Piotr Błauciak i Krzysztof Kotlarski. – Przy sporcie warto funkcjonować i jest to dobre uzależnienie – komentują trenerzy.

Zagłębie Lubin „Future” oficjalnie działalność rozpoczął w sierpniu tego roku, tworząc dwie nowe drużyny młodzieżowe z byłych zawodników AP KGHM Zagłębie. Jak już pisaliśmy we wcześniejszym artykule dotyczącym tego projektu, jego celem jest współpraca z Akademią Piłkarską Zagłębia Lubin poprzez przejmowanie wychowanków „Miedziowych” i rozwijanie ich w dalszym ciągu na płaszczyźnie sportowej i edukacyjnej.

– Jeśli chodzi o dzieci w Zagłębiu, które muszą odejść ze względu na selekcję czy aspekty czysto piłkarskie to tutaj z prezesem, Akademią i klubem stworzyliśmy dalszy rozwój, aby mogły realizować się tutaj na miejscu. Wiemy jak to jest, że w wieku trzynastu lat to dziecko nie wie czy będzie piłkarzem czy też nie. Właśnie dlatego, dzieci te mają tutaj możliwość bycia na obiektach Akademii i przy klubie znacznie dłużej – podkreśla Piotr Błauciak, wychowanek Zagłębia Lubin, współtwórca Akademii Żaczek i Zagłębie Future.

Podczas symbolicznego otwarcia projektu Zagłębie Lubin „Future” udział wziął między innymi prezes Zagłębia Artur Jankowski, partner akcji Tomasz Niewadzi, trener-koordynator Witold Lis, Jakub Chodorowski odpowiedzialny za skauting w Zagłębiu Lubin i rzecznik klubu Marek Wachnik. Taka uroczystość nie mogłaby się odbyć bez wychowanka klubu – Romualda Kujawy, który przeszedł wszystkie szczeble rozwoju w klubie, aż do seniora.

To jedna wielka rodzina. Tak o wspólnym projekcie z Zagłębie Lubin „Future” mówi Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin.

– Od samego początku jak rozmawialiśmy o tym projekcie to najważniejszą rzeczą było to, że prócz uszczęśliwiania tych dzieci, bo podkreślmy wielu z nich w swoich kategoriach wiekowych po prostu siedziało na ławce, to teraz dostali szansę, że zostali podstawowymi zawodnikami. Grają i wygrywają. Większość z nich jest z Lubina i okolic. Świetnie, że ich tutaj zatrzymujemy. Ten projekt pozwoli obserwować nam tych chłopców znacznie dłużej. Później, kiedy po dwunastym roku życia w wielu akademiach była taka dziura, nie mówię o naszej, ale w wielu, zawodnik kończył ten wiek i rodzice musieli szukać mu nowego klubu. U nas ci zawodnicy dalej zostaną i będą pod naszą opieką – podkreśla Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin.

Obecnie w Zagłębie Lubin „Future” są dwie drużyny. Docelowo będzie stworzonych pięć grup, a więc ponad stu młodych adeptów piłki nożnej. Oskar Zębacki i Maciej Toporowski z rocznika 2008 (grupa U-13 Miedziana) są bardzo zadowoleni z takiego projektu.

– Bardzo dobry pomysł wszystkie dzieci mogą się rozwijać, zarówno te starsze i młodsze – podkreśla Oskar. – Na pewno Zagłębie Lubin może dać znaczny rozwój w każdym elemencie i wspaniałą atmosferę wśród rówieśników – dodaje Maciej.

Akademia Żaczka ma już dziewięć lat. Piotr Błauciak i Krzysztof Kotlarski od samego początku chcieli, aby dzieci mogły cieszyć się piłką nożna, bawiąc się nią z rówieśnikami, a przy okazji nabywając umiejętności, które z wiekiem dawały im rozwój w sportowej rywalizacji na boisku. Teraz wyciągnęli ręce do zawodników z Akademii Zagłębia Lubin, którzy zmuszeni byli skończyć swoją przygodę z klubem z różnych względów. Projekt Akademii Żaczek i Zagłębie Lubin „Future” połączył się. To możliwość kontynuowania piłkarskiej przygody w swoim mieście i klubie, który ma ponad siedemdziesięcioletnią tradycję.

Fot. Mariusz Babicz

Dodaj komentarz

*

code