Cuprum i Nysa w finale memoriału Jana Rutyńskiego

W górę serca Lubin wygra mecz! Ten okrzyk, który dopingował zespół Miedziowych Lisów w II czy I lidze pamięta wielu lubińskich kibiców siatkówki. W ten sposób drużynę Cuprum Lubin zagrzewał do walki nieodżałowany wiceprezes Jan Rutyński. Przez dwa dni wraz z drużyną będziemy wspominać wiele sytuacji związanych z jednym z ojców założycieli klubu. Za nami pierwszy dzień memoriału, podczas którego wspominamy Jana Rutyńskiego, a na parkiecie Hali RCS jesteśmy świadkami sportowej rywalizacji.

Dwudniowy memoriał to konfrontacja sportowa Cuprum Lubin, Stali Nysa, eWinner Gwardii Wrocław i Olimpii Sulęcin. W pierwszym dniu rywalizacji na parkiecie Hali RCS inauguracji dokonały zespoły Gwardii Wrocław i Stali Nysa. Pierwszy set był sporym zaskoczeniem dla Nysy, gdyż prym wiodła pierwszoligowa ekipa Marka Lebedewa, a więc trenera, który w marcu tego roku zastąpił na stanowisku pierwszego trenera Gwardii – Krzysztofa Janczaka.

W zespole Gwardii od siatki odrzucali ekipę Nysy Amerykanin Jeffrey Menzel czy Błażej Szymeczko. Do Lubina nie przyjechał jedynie wychowanek wrocławskiego zespołu Oskar Pieknik, który obecnie przebywa na turnieju mistrzostw Polski juniorów w Gdańsku. Pierwszego seta wygrała ekipa ze stolicy naszego województwa, 25:22. Drugi set to przebudzenie zespołu Krzysztofa Stelmacha. Plusligowa Nysa nie dała rozwinąć skrzydeł rywalom i blokowała ich w praktycznie każdym elemencie. Zagrywki Moustaphy M’Baye czy Wassim Ben Tary odrzuciły od siatki Gwardię. Nysa wygrała 25:15. W trzecim secie Stal kontynuowała passę gromiąc rywali 25:8! Czwarta część meczu była już bardziej wyrównana, ale od stanu 12:10 dla Nysy, zespół Stelmacha nie dał sobie odebrać prowadzenia i wygrał 25:19. Stal Nysa pierwszym finalistą memoriału i jutro o 17.30 zmierzy się z Cuprum Lubin. Gwardia zagra o III miejsce z Sulęcinem.

Przed rozpoczęciem drugiego meczu, prezes Cuprum Lubin Tomasz Tycel przywitał wszystkie zespoły biorące udział w memoriale. Po tym wystąpieniu do walki i finał przystąpiły zespół Cuprum Lubin i Olimpii Sulęcin, z którą patrząc z historycznego punktu widzenia, Miedziowe Lisy walczyły o punkty choćby w II lidze pod wodzą Ryszarda Kruka czy Piotra Szarejko. W zespole z Sulęcina gra obecnie Maciej Kordysz, który z Cuprum Lubin zdobył brązowy medal I ligi.

Na parkiecie nie było jednak sentymentów. Cieszył fakt, że mogliśmy oglądać w wyjściowym skłądzie Mariusza Magnuszewskiego, Adama Lorenca czy Bartłomieja Zawalskiego. Ekipa Miedziowych Lisów w pierwszym secie wygrała 25:23. W drugiej części meczu również Cuprum okazało się lepsze, a ostatni punkt zdobył Adam Lorenc. Lisy wygrwały 25:17. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się rezultatem 3:0, ekipa Tomasza Kowalskiego przystąpiłą do ataku. Bardzo skutecznie grał Kordysz na zagrywce, a w środku pola Bartłomiej Wójcik czy Mateusz Paszkowski. Sulęcin wygrał 25:21.

W czwartym secie Miedziowe Lisy nie dały już przejąć inicjatywy rywalom. Bardzo skutecznie atakował z czwartej strefy Szymon Jakubiszak czy Bartłomiej Zawalski. Miedziowi wygrali 25:13 i jutro zobaczymy ich w wielkim finale memoriału. Warte podkreślenia jest to, że w roli pierwszego trenera Cuprum wystąpił Paweł Rusek, asystent Marcelo Fronckowiaka.

Relację na żywo z turnieju można śledzić na kanale youtube Cuprum TV. Nad głowami siatkarzy mogliśmy oglądać nowy baner z wizerunkiem Jana Rutyńskiego, gdzie zdjęcia z prywatnego archiwum użyczyła Anna Rutyńska.

Pierwszy dzień memoriału. Mecze półfinałowe:
Stal Nysa – EWINNER Gwardia Wrocław 3:1 (22:25, 25:15, 25:8, 25:19)
STS Olimpia Sulęcin – Cuprum Lubin 1:3 (23:25, 17:25, 25:21, 13:25)

Plan memoriału na dzień 23.03 (wtorek)
15:00 mecz o III miejsce
17:30 mecz o I miejsce

Fot. Mariusz Babicz

Dodaj komentarz

*

code