Opublikowany: śr, Maj 30th, 2018

Co wkurza mieszkańców Złotoryi? (FOTO)

Za co ludzie kochają Złotoryję? Co ich denerwuje w tym mieście, a co warto polecić? Czego się wstydzą, a co podziwiają? O opinie na temat stolicy polskiego złota zapytali mieszkańców członkowie stowarzyszenia Nasze Rio.

„KochaMy Złotoryję” – taką akcję podczas Dni Złotoryi przeprowadzili wolontariusze ze stowarzyszenia Nasze Rio. Przy ul. Basztowej w sobotę i niedzielę stał specjalny namiot, pod którym dzieci mogły rozwijać swoje talenty plastyczne i miło spędzić czas. Były kredki, balony, malowanie buziek, plecenie warkoczy, fotobudka i kilka innych zabaw, nie tylko dla najmłodszych. Dużym wzięciem, i to nie tylko wśród dzieci, cieszyły się też tatuaże w formie pieczątek z napisem „Kochamy Złotoryję” oraz naklejki z takim samym motywem.

Oprócz tych atrakcji mieszkańcy mieli również możliwość wypowiedzenia się na temat swojego miasta. To była w zasadzie główna część akcji. W tym celu przygotowanych zostało kilka specjalnych tablic, na które każdy chętny mógł nakleić karteczkę z własną odpowiedzią. Kategorii było dość sporo. „Brakuje mi…”, „Podziwiam…”, „Wkurza mnie…”, Polecam…”, „Ściana płaczu” to tytuły tylko niektórych z nich.

– W okresie, gdy wielu ludzi narzeka na to miasto i wytyka, że brakuje w nim tego czy tamtego, chcieliśmy przypomnieć naszym mieszkańcom, że jednak jest je za co kochać – mówi Barbara Zwierzyńska-Doskocz, prezes Naszego Rio. Za co więc złotoryjanie kochają swoje miasto i co jest w nim godne polecenia? Tu wśród odpowiedzi znalazły się m.in.: Baszta Kowalska, zajęcia z nordic walking, program Aktywni 50+, kebab, piękne widoki, Nasze Rio, koncert Dody, Wilcza Góra.

Niestety, więcej było jednak opinii negatywnych. I tu z kolei nie było niespodzianek. Chociaż niektórzy narzekali na brak ścieżek rowerowych, małą liczbę parkingów i placów zabaw, czy psie odchody na ulicach, to zdecydowanie najczęściej na kolorowych karteczkach przewijało się słowo „basen”.

– Okazuje się, że brak basenu w Złotoryi to nie tylko problem, o którym głośno w Internecie i który od jakiegoś czasu staje się już nawet tematem żartów. Widać, że ludziom naprawdę zależy na powstaniu pływalni w tym mieście. Myślę, że nie jest to sprawa niemożliwa do zrobienia. Skoro mniejszy od nas Chocianów może mieć swojego „Delfinka”, to dlaczego u nas nie mogłoby coś takiego powstać? – pyta Barbara Zwierzyńska-Doskocz.

Marzenia złotoryjan o własnym basenie wydają się być zrozumiałe. Przypomnijmy, że jeszcze do niedawna, a dokładnie do 2010 r., najstarsze miasto w Polsce mogło się szczycić najpiękniejszym chyba otwartym basenem na Dolnym Śląsku. Więcej pisaliśmy o tym tutaj: Złotoryjski basen – piękna historia bez happy endu. Od tamtej pory mieszkańcy złotego grodu muszą szukać ochłody w Kaczawie lub w oddalonym o kilka kilometrów zalewie. Ewentualnie mogą skorzystać z bezpłatnego autobusu, który raz w tygodniu zawiezie ich na basen miejski do Chojnowa. Czy to im jednak wystarczy?.

Fot. Szymon Kwapiński

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..