W radiu usłyszymy nawet Gierka i Wyżykowskiego

Otwarcie muzeum planowane jest po feriach, czyli na przełomie stycznia i lutego

Informacja o powstającym z ratuszu muzeum historycznym wywołała ogromne poruszenie wśród naszych Czytelników. Jedni chwalili pomysł, inni chcieli dowiedzieć się więcej. Dlatego jeszcze przed oficjalnym otwarciem, zdradzamy szczegóły, dotyczącego tego projektu. Jak się okazuje, w muzealnym radioodbiorniku będzie można usłyszeć nawet Gierka czy Wyżykowskiego!

Tytuł wystawy to „Historia miasta na tle życia codziennego”. Jak już pisaliśmy, muzeum powstało w samym sercu miasta – na poddaszu ratusza. Podzielone jest na strefy, które odpowiadają czterem dekadom, na przestrzeni których miasto rozrosło się z małej, sennej miejscowości, liczącej 4 tys. mieszkańców, do prężnie rozwijającej się 80-tysięcznej aglomeracji,. Zwiedzając kolejne części obiektu goście będą niejako „cofać się w czasie” do lat 60. i 50.

Na zlecenie „Wzgórza Zamkowego” i Muzeum Historycznego wystawę przygotowała lubińska spółka Projekt Multimedia. Jej zespół, we współpracy z instytucjami, zajmował się zarówno przygotowaniem koncepcji obiektu, jak również pozyskiwaniem eksponatów i materiałów, które stworzyły całość ekspozycji.

– Zastosowaliśmy rozwiązania, dzięki którym na małej powierzchni obiektu można wyeksponować dowolne ilości treści. Stworzyliśmy bazę dla nowopowstałego muzeum, która w przyszłości pozwoli placówce rozwijać ekspozycję. Instytucja może dodawać kolejne zdjęcia, filmy oraz nagrania i w ten sposób poszerzać swoje zbiory – tłumaczy Szymon Kowal, dyrektor ds. rozwoju w firmie Projekt Multimedia. – Zależało nam, aby obiekt opowiadający o historii naszego miasta tworzyli lokalni rzemieślnicy. Z tego względu do wykonania prac zaangażowaliśmy przedsiębiorstwa z Lubina: zakład zajmujący się ogumieniem, firmę przygotowującą scenografię, malarza, lakiernika, stolarza i tapicera – wylicza Szymon Kowal.

Muzeum jest obiektem multimedialnym. W każdym z pomieszczeń zastosowano rozwiązania, które są ciekawym uzupełnieniem ekspozycji, takie jak dotykowy monitor, za pomocą którego zwiedzający mogą samodzielnie odtwarzać interesujące ich filmy, ekran z tylną projekcją, na którym prezentowane są archiwalne produkcje dokumentalne, wyświetlacze, na których można oglądać pamiątkowe fotografie ze zbiorów mieszkańców miasta, a także stylowe odbiorniki radiowe, dzięki którym goście muzeum mogą posłuchać audycji z minionej epoki. Ciekawostką jest, że do odtwarzania dźwięku wykorzystano oryginalne głośniki z lat 50., 60., 70. i 80., które mimo upływu czasu, brzmią równie dobrze jak przed laty.

Przygotowania koncepcji muzeum podjął się lubiński rzeźbiarz i projektant Piotr Sobczyk. Scenariusz wystawy zakładał przedstawienie historii miasta oraz życia codziennego mieszkańców na przestrzeni czterdziestu lat.

– Zamysłem tego projektu było dotarcie do serc i umysłów zwiedzających poprzez elementy wrażeniowe – wyjaśnia Piotr Sobczyk, projektant muzeum. – Można było zrobić to prosto: jeden do jednego odwzorować mieszkanie i wywiesić w nim kilka archiwalnych fotografii. To byłoby jednak zbyt sztampowe. Wolałem rozegrać to bardziej scenograficznie. Nie chciałem, aby ta niewielka przestrzeń wyglądała jak pchli targ pełen staroci. Postawiłem na symbolikę. Każde z pomieszczeń zawiera elementy charakterystyczne dla danego dziesięciolecia. Wystrój wnętrz i urządzenia z danej epoki dla młodszego pokolenia będą czymś nowym, natomiast u starszych zwiedzających z pewnością wywołają nutkę nostalgii – przekonuje.

Przy wejściu do muzeum zwiedzających witać będzie samochód, który cieszy się niesłabnącą sympatią Polaków – poczciwy fiat 126p znany jako „maluch”. To auto, które nierozerwalnie kojarzy się z przełomem lat 70. i 80. Właśnie od tych dwóch stref rozpoczyna się trasa wycieczki po obiekcie. Ciekawostką jest także to, że na Dolnym Śląsku pierwszymi posiadaczami tego pojazdu byli mieszkańcy Lubina!

Firmie projektującej ekspozycję udało się też dotrzeć do krewnych państwa Mirosława i Anieli Poniatowskich, którzy przekazali na rzecz muzeum unikatowy egzemplarz dwutygodnika Nowa Miedź. W czasopiśmie tym w 1974 roku ukazał się artykuł pt. „Samochód naszej przyszłości”, w którym właściciele fiata 126p opowiadają jak przyjemnie korzysta się z nowoczesnego, jak na ówczesne czasy, pojazdu.

Wycieczka po obiekcie to prawdziwa podróż w czasie. Każdą ze stref reprezentują charakterystyczne dla danej dekady meble, sprzęty codziennego użytku, a także fotografie, filmy i nagrania dźwiękowe dotyczące miasta.

Ze stylowych radioodbiorników będą odtwarzane audycja radiowe, na których uwieczniono wywiady z postaciami znanymi młodszym pokoleniom jedynie z książek i lekcji historii. Dzięki życzliwości Radia Wrocław, udało się uzyskać m.in. nagranie, na którym podekscytowany Jan Wyżykowski opowiada o odkryciu miedzi czy relację z wizyty w Lubinie I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, którego po powstającym kombinacie oprowadzał dyrektor Tadeusz Zastawnik. Atrakcją są wywiady z ludźmi, którzy przyjechali do stolicy Polskiej Miedzi w poszukiwaniu pracy i mnóstwo rozmów z inżynierami budującymi osiedla i obiekty, które służą mieszkańcom do dzisiaj.

Archiwalne fotografie przekazali na rzecz muzeum sami mieszkańcy. W zbiorach placówki będzie można oglądać zdjęcia pochodzące zarówno od amatorów, jak i od osób, które od lat zajmowały się utrwalaniem historii miasta na kliszy aparatu: m.in. Krzysztofa Raczkowiaka, Kazimierza Bełza, Jerzego Kosińskiego czy Henryka Rusewicza.

Źródło: materiały prasowe spółki Projekt Multimedialna

Dodaj komentarz