Ratowali mogiły przodków w Tuligłowach (WIDEO, FOTO)

To była wyjątkowa wyprawa, dla niektórych pełna wzruszających wspomnień, ale przede wszystkim troski o groby przodków. Grupa mieszkańców gminy Polkowice wróciła z Ukrainy, gdzie uczestniczyła w dziesiątej już akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”.

Dla mieszkańców gminy Polkowice, w tym burmistrza, był to pierwszy wyjazd w ramach akcji organizowanej przez Fundację Studio „Wschód”. Porządkowali cmentarz w Tuligłowach pod Lwowem, jednej z tysięcy wsi opuszczonych po wojnie przez Polaków. Wielu z nich osiedliło się w Nowej Wsi Lubińskiej.

– Z masy zieleni w błagalnym geście wyciągają ręce metalowe krzyże – wspomina Roman Tomczak, rzecznik Urzędu Gminy Polkowice, uczestnik wyjazdu. – Na nich tabliczki z nazwiskami. Najwięcej Szydełków i Fuczyłów, jakby to był cmentarz w Nowej Wsi Lubińskiej.

Cmentarz w Tuligłowach jest spory. Jego część zajmują polskie pochówki sprzed wojny, a pozostałą – ukraińskie, powojenne.

– Różnica pomiędzy tymi dwoma częściami jest taka, że polskiego cmentarza nie widać – dodaje Roman Tomczak. – Ginie w soczystej, wybujałej na kilka metrów zieleni. Wśród tego morza traw, chwastów i drzew, tylko grobowiec rodziny Balów, przedwojennych właścicieli tej miejscowości, jak latarnia morska wskazuje kierunek marszu. Pierwsze wrażenie jest przygnębiające. Smutek zamienia się w zachwyt nad znajdowanymi co chwilę, bliskimi sercu uczestników nazwiskami bliskich. „Babci siostra!”. „Patrzcie, męża mojego dziadek!”. „Tu – powstaniec styczniowy!”. „Chodźcie tutaj, tam są jeszcze inne groby!”. W większości przewrócone, wraz z upływem czasem, częściej – ludzką ręką.

W ruch poszły spalinowe kosy, motyki, sekatory. Przed hrabiowską kaplicą Balów pojawiły się flagi – z barwami Polski i Gminy Polkowice. Towarzyszyły pracującym stale podczas usuwania zieleni, podnoszenia obalonych pomników, oczyszczania cmentarza ze śmieci.

– Ostatniego dnia na wszystkich odnalezionych pochówkach zapłonęły znicze – dodaje Roman Tomczak. – Nad zrabowaną i zbezczeszczoną jeszcze w sowieckich czasach kryptą Balów, rozbrzmiała modlitwa za dusze tu pochowanych. W sercach pozostała duma z dobrze wykonanej pracy, satysfakcja z ocalenia kawałka polskiej ziemi przed zapomnieniem. I złość, że jeszcze tyle zostało tu do zrobienia, tyle polskich grobów do ocalenia. Ale przecież przyjedziemy tu za rok. Być może większą grupą.

Akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, realizowana przez Fundację Studio „Wschód”, odbyła się w tym roku po raz dziesiąty. W sumie, do wszystkich miejscowości objętych programem wyjechało ponad tysiąc osób. Prawie każdy na kresowych cmentarzach miał swoich przodków.

Zobacz także: 

 

 

 

Źródło: UG Polkowice

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..