Opublikowany: sob, Maj 19th, 2018

Radiowozy i wozy strażackie pod halą

Sześcioletni Staś zapewnia, że w przyszłości na pewno będzie policjantem. I choć dziś usiadł za kierownicą wszystkich pojazdów służb ratunkowych, to właśnie w radiowozie podobało mu się najbardziej. Podobne było zdanie wielu małych lubinian. Bo to właśnie oni, wraz z rodzicami, tłumnie odwiedzili piknik, jaki pod halą RCS w Lubinie zorganizowały służby mundurowe z naszego miasta i regionu.

Dolnośląskie Dni Bezpieczeństwa lubińska policja zorganizowała dziś razem z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Do akcji przyłączyły się też straż pożarna oraz Inspekcja Transportu Drogowego.

– Pikniki bezpieczeństwa organizujemy od ubiegłego roku w różnych dolnośląskich miastach. Teraz w Lubinie jest to już siódme takie spotkanie. Ostatnie mamy zaplanowane w Wołowie – mówi Lidia Markowska, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA. – Cieszy nas wspaniała atmosfera, jaka tu panuje, przyszło bardzo dużo mieszkańców, ale to przede wszystkim frajda dla dzieci. Najmłodsi mogą poznać z bliska specyfikę pracy poszczególnych służb – zaznacza.

Jak tłumaczy Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie, piknik ma przybliżyć mieszkańcom pracę służb mundurowych. Funkcjonariusze chcą też dotrzeć do dzieci, by te wiedziały, że w momencie zagrożenia zawsze mogą poprosić ich o pomoc.

– Zbliżają się wakacje, chcemy, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie i mieli świadomość, że różne służby czuwają nad ich bezpieczeństwem. Ale z drugiej strony mieszkańcy muszą też sami zadbać o własne bezpieczeństwo i przed wakacyjnymi wyjazdami m.in. sprawdzić stan techniczny swojego pojazdu. Dziś mieli taką możliwość w mobilnej stacji diagnostycznej. Pracownicy ITD sprawdzali pojazdy i – jeśli była taka potrzeba – wskazywali, co należy naprawić – tłumaczy Serafin.

Wszystkim, którzy przyszli dziś na piknik, mundurowi rozdawali kamizelki odblaskowe, uczyli bezpiecznego przechodzenia przez jezdnię i noszenia kamizelek po zmroku, dzieciom wręczali opaski, aby najmłodsi np. nie zgubili się na plaży, znakowali rowery.

Impreza najbardziej podobała się właśnie najmłodszym. Chętnie wsiadali za kierownicę samochodów służb ratunkowych, włączali klaksony i syreny.

– Najfajniejszy jest wóz strażacki. Mogłem nawet kask założyć, prawdziwy pan strażak mi go pokazywał – emocjonował się pięcioletni Kuba.

– A my wolimy karetkę. W środku są różne ciekawe sprzęty. Ale tak naprawdę to nigdy nie chcielibyśmy nią jechać – dodaje rodzeństwo Zosia i Tomek.

.

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..