Kolej na kolej! (WIDEO)

Ponad 50 ekspertów i samorządowców z całego regionu spotkało się w lubińskim Ratuszu, żeby dyskutować o kolejowej integracji aglomeracji miedziowej. Samorządowy projekt zyskał wreszcie popracie rządu, co dla Zagłębia może oznaczać cywilizacyjne zmiany.

Głównym tematem kolejnego Konwentu prezydentów, burmistrzów i wójtów gmin Zagłębia Miedziowego były plany budowy kolejowej aglomeracji w regionie. Nie bez powodu gospodarzem spotkania był Lubin – to nasze miasto ma się stać głównym węzłem komunikacyjnym.

– Po wielu, wielu latach udało się spowodować, że Rada Ministrów przyjęła dokument mówiący o tym, że na terenie Zagłębia Miedziowego będzie budowana kolejowa aglomeracja lubińska. Oprócz tej trasy, która obecnie jest remontowana (Legnica – Rudna Gwizdanów – przyp. red.), powstanie również całkiem nowa sieć, łącząca Lubin, Polkowice i Głogów. W ten sposób zbudujemy rynek kolejowy, który docelowo obejmie zasięgiem prawie 300 tysięcy mieszkańców. To oczywiście powoduje, że jesteśmy bardzo atrakcyjnym terenem pod inwestycje gospodarcze i dla biznesu, nie tylko lokalnego, ale też na mapie gospodarczej tej części Europy – mówi prezydent Lubina, Robert Raczyński.

Pomysł nie jest nowy, nasi Czytelnicy pamiętają, że o powrót Lubina na kolejową mapę Polski samorząd walczy od lat.

– Wraz z niektórymi samorządami wypracowaliśmy tę koncepcją, zakładającą budowę nowej nitki kolejowej do Głogowa, już w latach 2005-2006. Wtedy udało się między innymi przekonać burmistrza Polkowic do budowy takiego połączenia. Udowodniliśmy, wyruszając w podróż parowozem, że jest możliwe kolejowe połączenie Lubina z Polkowic nie tylko dla miedzi, ale też dla ludzi. – mówi prezydent Raczyński.

Teraz ta koncepcja staje się rzeczywistością. Po wielu latach, także dzięki staraniom Patryka Wilda, radnego sejmiku dolnośląskiego, projekt miedzianej aglomeracji kolejowej trafił do rządowych dokumentów.

Nowe czasy dla kolei rozpoczął długo wyczekiwany remontu linii kolejowej nr 289. Inwestycja składa się z dwóch etapów: pierwszy, Lubin – Legnica powinien się zakończyć do połowy przyszłego roku. Koleje Dolnośląskie planują uruchomić połączenia pasażerskie z Wrocławiem nie czekając, aż gotowy będzie drugi etap łączący Lubin z Rudną – Gwizdanów.

– Widzimy potencjał w tej inwestycji. Po zakończeniu naprawy linii nr 289 uruchomimy szybkie połączenia z Lubina, przed Legnicę, do Wrocławia – mówi Piotr Malepszak, wiceprezes zarządu Kolei Dolnośląskich. – Szacujemy, że pociągi na tej trasie będą osiągać prędkość do 120 km/h, dzięki czemu przejazd z Lubina do Wrocławia będzie trwał godzinę i będzie dobrą alternatywą do podróży autobusem czy samochodem – wyjaśnia Malepszak.

Konwent to okazja, żeby wszystkie zainteresowane strony połączyły siły i wypracowały najlepsze rozwiązania.

– Jest szereg różnych elementów, które składają się na uruchomienie przewozów, dlatego niezbędna jest współpraca wszystkich zainteresowanych stron. Rozmawiamy o tym, jak przyciągnąć pasażerów do nowego miejsca, w jaki sposób zapewnić im dostęp do połączeń kolejowych, jakie inwestycje towarzyszące należałoby jeszcze wykonać – mówi Malepszak i wyjaśnia: – Chodzi głównie o węzeł w Lubinie, żeby był on jak najbardziej funkcjonalny, żeby było gdzie zaparkować, żeby można było dojechać do niego dobrze skomunikowanym autobusem, żeby te elementy się wzajemnie wspierały.

Podczas dzisiejszego konwentu omawiano również projekt nowej ordynacji wyborczej oraz sposoby na lepszą komunikację z wyborcami z użyciem nowych technologii – przede wszystkim internetowych. Dodatkowym punktem programu było przedstawienie działań Fundacji Bezpieczeństwa i Rozowju Stratpoints.

Fot. Katarzyna Woźniakowska

Materiał filmowy:

Wyświetlonych 1 komentarzy
Wyraź swoją opinię
  1. Saksofonista napisał(a):

    Picowanie przed wyborami.

Pozostaw komentarz

XHTML: Możesz używać tagów HTML-owych: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


..